30 stycznia 2013

28 stycznia 2013

Dzień 28: Księżyc

Udało się upolować księżyc:-)Trochę mały, ale tylko takie mam możliwości sprzętowe (przynajmniej na razie;-))

26 stycznia 2013

Dzień 26: Deszcz

I znów pada co chwile, pochmurno i ciemno. Aż się nic nie chce, a tu trzeba iść do pracy za chwilę.

24 stycznia 2013

Dzień 24: Praca

 W pracy. Może ktoś zgadnie gdzie pracuje? Niestety nie miałam dziś możliwości zrobić innego zdjęcia więc została zabawa smartfonem:-)

21 stycznia 2013

Dzień 21: Piłeczka

Chciałam dziś wstawić inne zdjęcie jednak się nie udało więc nakłoniłam psa na zabawę z piłką:-). Jutro zrobię jeszcze jedną próbę zabawy ze światłem i czasem naświetlania i może coś wyjdzie sensownego.

20 stycznia 2013

19 stycznia 2013

Dzien 19: Drzewo

Dziś smartfonowo:-) Niezbyt dobre zdjęcie, ale dziś nie miałam czasu na nic lepszego . Podczas spaceru padało i szkoda mi było wyciągać lustrzankę. 

18 stycznia 2013

Dzień 18: Śnieg

Dziś wreszcie popadał  śnieg. Bałwana z tego nie będzie, bo już stopniał, ale to zawsze coś. Oczywiście trzeba było go uwiecznić .

14 stycznia 2013

Dzień 14: Sunset :-)

Wybierając się na spacer nawet nie myślałam, że uda mi się zrobić jakiekolwiek zdjęcie, bo padało co 15 min.  a tu proszę nawet zachód słońca złapałam.

13 stycznia 2013

Dzień 13: Niespodzianka

Niby zima a tu niespodzianka jakby pierwsze oznaki wiosny, a  pogoda zapowiada śnieg i minusowe temperatury.

12 stycznia 2013

11 stycznia 2013

Dzień 11: Dmuchawce, latawce... wiatr

Trochę te dmuchawce już jak nie dmuchawce, ale nadal mają jakiś swój urok. 
I nawet jest kontynuacja z poprzedniego dnia ....kawałek  pajęczynki.

10 stycznia 2013

7 stycznia 2013

Dzień 7: Shadow

Już będę grzeczny...:-)  


 Znowu "piękne" irlandzkie dni więc sesja w domu. Tym razem ofiarą  był mój pies.

6 stycznia 2013

Dzień 6: Świątecznie

Na dworze cały dzień pochmurno i pada. Nie miałam pomysłu na zdjęcie więc skorzystałam z wystroju świątecznego.

5 stycznia 2013

Dzień 5: Początek

Carrick on Shannon

Wystartowałam z małym opóźnieniem, ale jest...  moje pierwsze zdjęcie (miejmy nadzieje z 365 ) na moim pierwszym blogu.